środa, 3 sierpnia 2011

,,Objęcia Nocy" Sherrilyn Kenyon



Autor: Sherrilyn Kenyon
Tytuł: ,,Objęcia Nocy"
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: MAG


Nie wyrażać emocji i odrzucić ból. Prosta recepta na bycie potężnym Mrocznym Łowcą, istotą zabijającą Daimony, które wysysają ludzkie dusze. Ale czy gdy pozbędziemy się cierpienia, nie wróci ono ze zdwojoną siłą? Czy nie zaatakuje nas niespodziewanie czyniąc bezbronnymi? Sherrilyn Kenyon, w kontynuacji bestsellerowej serii o Mrocznych Łowcach, ,,Objęciach Nocy”, skupia się na nowym bohaterze, mianowicie na Talonie.

Talon był celtyckim wojownikiem, którego przeklęli starożytni bogowie. Po tym, jak zamordowano jego siostrę, Talon, umierając, zawarł pakt z boginią Artemidą. W zamian za możliwość dokonania zemsty na klanie, który go zdradził, oddał duszę i rozpoczął wieczną służbę jako Mroczny Łowca. Przysiągł walczyć z Daimonami i ratować pochwycone przez nie ludzkie dusze. Nigdy nie miał powodu, żeby żałować dokonanego wyboru – dopóki nie spotkał Sunshine Runningwolf. Niekonwencjonalna Sunshine powinna być dla niego idealną kobietą. Była piękna, seksowna i nie szukała stałego związku. Jednakże, im więcej czasu Talon spędzał w jej towarzystwie, tym bardziej tęsknił za marzeniami o miłości i rodzinie – marzeniami, które pochował wieki temu. A miłość do Sunshine okaże się niebezpieczna dla nich obojga – Talon ma nigdy nie zaznać spokoju i szczęścia, ponieważ jego wrogowie nieustannie szukają sposobu, żeby zniszczyć jego i wszystkich mu bliskich…

Czytając ,,Objęcia Nocy” cały czas przypominałam sobie Daimona Freya z ,,Siewcy Wiatru”. Nie wiem dlaczego, ale Mroczni Łowcy strasznie mi go przypominali. Może przez ich zachowanie i przysposobienie do życia, przez ich bezwzględność. Nie spotkałam się jeszcze z takim pomysłem w literaturze, choć ‘Daimony’, czyli wampiry(tak to zrozumiałam) bardzo mnie denerwowały. Wydawało mi się to skądś ściągnięte.

W książce można znaleźć wiele nawiązań do różnych kultur i wierzeń. Są Mroczni Łowcy pochodzący z czasów Imperium Rzymskiego, inni pochodzą ze Starożytnej Grecji, a jeszcze inni mają celtyckie korzenie. Takie powiązanie kultur nie było dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wcześniej czytałam ,,Na psa urok” Kevina Hearne’a, a tam także było przedstawionych wiele wierzeń.

Talon jednak nie jest moim ulubionym bohaterem. Polubiłam go, ale jednak wolę Zereka i Acherona. Obydwoje są ciekawsi niż Talon. Sunshine była także ciekawą postacią, choć jej zachowanie było momentami irytujące. Zadziwiła mnie Artemida, nie podejrzewałam jej o takie zachowanie…

Zaraz po ,,Objęciach Nocy” wzięłam się za ,,Smak Ciemności” Alexandry Ivy. Książki bardzo siebie przypominały co mnie zdziwiło. Książka Sherrilyn Kenyon jest bardzo dobrą powieścią, choć zdecydowanie dla starszych czytelników z uwagi na sceny erotyczne. Uważam, że warto ją przeczytać, by odciągnąć myśli od rzeczywistości. Nie mogę się doczekać, gdy będę mogła przeczytać następną część serii, tym razem dotyczącą Zereka. Stawiam książce 5/6, ponieważ znalazłam w niej kilka niedociągnięć.

10 komentarzy:

  1. Mroczni łowcy skojarzyli mi się z Nocnymi łowcami z książek Cassandry Clare ;) Na początku myślałam, że książka będzie czymś w tym stylu, ale teraz widzę, że nie do końca... Chętnie sięgnę, by się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, ja jakoś nawet nie przebrnęłam przez 1 część, więc nie mam czego szukać w 2 :P
    Chociaż kusi mnie porównanie do Daimona Frey'a, nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam pierwszą część, "Rozkosze nocy", i jedyne co pamiętam z tej książki to sceny erotyczne. Co za dużo, to nie zdrowo ;) (a wiedziałam, żeby nie sięgać po książkę o takim tytule :D) Kontynuację sobie daruję, to nie dla mnie ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie moja działka, ale może, może...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta książka jest rewelacyjna ;) Na szczęście ma dużo stron bo przynajmniej jest czym się cieszyć!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się ciekawa. No i główny bohater jest mężczyzną, co bardzo mnie cieszy;) Ale nie wydaje mi się, żebym po nią sięgnęła w najbliższym czasie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadal nie czytałam "Rozkoszy Nocy" i widzę, że powinnam to nadrobić. Mam nadzieję, że trafię na tą książkę niedługo w biblio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, te wampiry ;-D
    Gratulacje za dobrą recenzję ;-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Rozkosze nocy" i po kolejną część mam zamiar sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zamierzam sięgać - może i jest ciekawie, ale na razie mam tyle innych planowanych książek do przeczytania... :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...