niedziela, 30 października 2011

,,Robokalipsa" Daniel H. Wilson


,,Są wszędzie- w twoim domu, pracy, samochodzie… I wkrótce Cię dopadną.”

,,Matrix”, ,,Terminator” i ,,Ja, robot” to jedne z najpopularniejszych filmów dotyczących buntu robotów. A gdyby tak połączyć je w jedną całość? Powstałaby ,,Robokalipsa” Daniela H. Wilsona, przewspaniała książka, którą chwalą sam Stephen King i Clive Cussler, a Steven Spielberg będzie reżyserował film na podstawie powieści.

Niedaleka przyszłość. Roboty są wszędzie- pomagają ludziom przy ich codziennych obowiązkach. Naukowcy tworzą czarną skrzynkę, w której zamknięty jest Archos- program AI. 13 jego wersji chciało zniszczyć świat, wszystkie zostały wyłączone. Jednakże, 14 opanowała roboty. I rozpoczęła się nowa wojna. Zabawki zaczęły atakować ludzi, samochody ich rozjeżdżały. Na świecie zapanował chaos.

Niektórzy zaczęli walczyć- niszczono miasta, a inni po prostu uciekali. Jednakże, roboty zawsze ich odnajdywały, i często zabijały. Archos nie chciał zniszczyć rasy ludzkiej, ani flory i fauny- chciał połączyć dwa światy w jedno, ale istoty ludzkie nie chciały tego. Jednakże, na samym początku były bezbronne- nie znały słabych punktów maszyn, i nie mogły walczyć.

Fabuła ,,Robokalipsy” jest tak zawiła i skomplikowana, że bardzo ciężko jest opowiedzieć komuś o tym, co się dzieje w książce. Czytelnik sam musi się przekonać. W wielu pozycjach jest tak, że można w kilku słowach streścić wydarzenia z powieści, jednakże w tym przypadku tak się nie da. Jedno łączy się z drugim, i nie można ominąć żadnego, nawet na pierwszy rzut oka nieistotnego faktu.

Sama książka jest zbiorem historii z trzech okresów: zaczątków wojny, godziny zero, i okresie wojny. Wszystko opisuje Cormac Wallace, który przeżył wojnę, i odnalazł pewną czarną skrzynkę, która ukazała mu różne filmy, nagrania, czy nawet zdjęcia z wojny ludzi z maszynami. Na początku każdego rozdziału jest jego dopisek, przedstawiający postaci, a potem, na końcu- notatka o tym, co wydarzy się w przyszłości. Jest to bardzo rzadko spotykany sposób opisywania historii, co czyni książkę bardzo oryginalną.

Książka wydaje się być nudną powieścią science-fiction, dla tych, co rozumieją naukowy bełkot. Ale nie jest taka! W żadnym razie! Język jest przystępny, ale zawiera także naukowe pojęcia, które doskonale pozwalają się wczuć w nastrój. Widać, że autor doskonale zna się na tym, o czym pisze, i to także zasługuje na duży plus, ponieważ wiadomo, że wszystko to fachowa wiedza, nie ma żadnych kłamstw, czy fałszywych faktów.

,,Robokalipsa” jest książką, którą powinien przeczytać każdy książkoholik, bez względu na to, czy lubi literaturę science-fiction. Nie brakuje w niej przerażających momentów, które wycisnęły łzy z moich oczu, a także trzymającej w napięciu akcji. Książka jest doskonałym przykładem na to, jak powinno się pisać, by zachęcić i wciągnąć czytelnika. Bez wahania stawiam 6/6. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała się przekonać co znaczy bunt robotów, i jak to jest być na miejscu osób opisywanych w powieści. Przez kilka nocy po lekturze nie mogłam spać, widziałam dziwne rzeczy, odłączałam wszystko od kontaktów, bałam się wsiąść do winy- wszystko spowodowane było ,,Robokalipsą.” Cały czas miałam wrażenie, jakby wszystko wydarzyło się naprawdę.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa ZNAKliteranova. Dziękuję!

***
W głowie wciąż mi dźwięczy piosenka Florence and the Machine- Heavy in your arms... Jest genialna *.*

12 komentarzy:

  1. Chcę to *_*
    ... i tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Przez kilka nocy po lekturze nie mogłam spać, widziałam dziwne rzeczy, odłączałam wszystko od kontaktów, bałam się wsiąść do windy" - to ostatecznie mnie przekonało, bo do "Robokalipsy" nastawiona byłam dość sceptycznie. Teraz marzę by po nią sięgnąć. <3 :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałem i bardzo mi się podobało. Też w recenzji miałem problemy z opisaniem fabuły, bo nie wypada streszczać każdego wątku, a pominięcie choćby jednego jest niedopuszczalne. Mam bardzo podobne spostrzeżenia, co twoje.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam w planach, ale jeszcze nie wpadła mi w łapki :( Pozostaje szukać jej wytrwale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaaa! Jakoś na początku nie miałam na nią ochoty, ale po takiej recenzji koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. To coś dla mnie !
    Koniecznie muszę ja przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam i miło ją wspominam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę to przeczytać!! :D Zainteresowałaś mnie. Będę musiała rozejrzeć się w księgarni ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Podczas lektury też miałam dreszcze - zarówno ze strachu jak i z niecierpliwości (co się stanie? jak to się skończy?). Zdecydowanie genialna historia!

    OdpowiedzUsuń
  10. No z pewnością będę musiała przeczytać :D Jeszcze nie wiem kiedy, ale... kiedyś na pewno ! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O książce nie słyszałam, ale Twoja recenzja (i komentarze powyżej) zachęcają:) Z przyjemnością przeczytam więc;) Pozdrawiam i zapraszam:D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...