sobota, 28 kwietnia 2012

Lauren Oliver - Delirium


,,-Wiesz, że nie możesz być szczęśliwa, jeżeli czasem nie bywasz nieszczęśliwa, prawda? – szepce ochrypłym głosem, jak gdyby przed chwilą płakała. -Co? – Jej paznokcie wpijają mi się w ramiona i nagle Hana budzi we mnie przerażenie,

-Nie możesz być naprawdę szczęśliwa, jeżeli czasem bywasz nieszczęśliwa. Wiesz o tym, prawda?”
Amor deliria nervosa.  Najbardziej zdradliwa choroba na świecie – zabija człowieka, gdy go dopada,  i wtedy, gdy go omija. Dlatego rząd ustanowił, że trzeba zapobiec miłości i zarządził, że każdy w wieku osiemnastu lat musi poddać się zabiegowi zastosowania remedium, po którym nie jest się zdolnym do kochania. Człowiek nie pamięta swoich uczuć sprzed zabiegu, rozpoczyna nowe życie przy wybranym partnerze. Kolejny świat idealny – a może i nie?

Lena ma otrzymać remedium w dzień swoich urodzin. Niezwykle się z tego cieszy – jej matka z miłości się zabiła zostawiając dziecko samo. Od tego czasu wychowuje ją ciotka z wujkiem. Dziewczyna uważa miłość za coś strasznego – jak większość społeczeństwa- i stara się nie popaść w ten stan przed zabiegiem. Ale, bo dlaczego nie?, coś musi stanąć na jej drodze. W dniu zabiegu do laboratorium wpada stado rozwścieczonych krów, przerywając ewaluację Leny. A na podwyższeniu stał chłopak, który śmiał się jej prosto w twarz…

Kilka dni później, gdy poszła z przyjaciółką pobiegać, znów go spotkała i od razu rozpoznała. Traf chciał, że zaczęli na siebie wpadać co jakiś czas, najpierw przypadkowo, ale później z pełną premedytacją. Ale miłość, ani żadne głębsze uczucie nie jest dla Leny dobre…

7 razy dziś Lauren Oliver sprawiło, że nie mogłam w nocy spać, tylko płakałam nad rozwojem zdarzeń. Dlatego właśnie na wieść o nowej książce autorki zaczęłam się cieszyć i wyczekiwać z niecierpliwością premiery. Czy warto było? Warto, a jakże. Delirium jest literaturą trochę innego typu, ale w niczym nie ustępuje 7 razy dziś. Porównywanie książki do innych byłoby lekko bezcelowe, bo jest oryginalna i zupełnie inna, niż wszystko, co do tej pory pojawiło się na rynku. Lekarstwo na miłość jest nowością, a sądzę, żeby społeczeństwo chciało żyć na takich fundamentach. Żeby chciało żyć bez uczuć, bez miłości, bez poświęcenia.

Powieść oczarowała mnie od pierwszej strony. Zawiera w sobie składniki potrzebne do stworzenia antyutopii, nie zabrakło w niej także przewidywalności, ale z uwagi na wspaniały język autorki i wyrazistych bohaterów nie mogłam nie przymknąć na to oka. Lauren Oliver jest osobą, której książki będę zawsze czytać bez wahania – widać, że ma głowę pełną pomysłów i doskonale wie, jak je wykorzystać.  Myśli ubiera w słowa i sprawia, że od pierwszej strony chce się czytać, chce się zagłębić w historie, chce się poznać bohaterów, chce się zobaczyć, czy potrafiłoby się postawić na ich miejscu.

Końcówka wprawia w zadumę i ciężko jest stwierdzić, czy powstanie część następna, czy nie. Bo z jednej strony mogłaby, ale z drugiej…  Delirium jest książką, która mnie oczarowała, antyutopią, po którą będę sięgać w momencie największej melancholii, będę ją czytać wiele razy – to jest powieść właśnie tego typu, taka, którą zawsze wymienia się w gronie ulubionych. Stawiam 5+ i naprawdę zachęcam do przeczytania – bo warto! A raczej stwierdzenie, że warto, to zbytni ogólnik. To kolejna lektura o nieszczęśliwej miłości, ale wątek ten nigdy mi się nie przeje.  Naprawdę polecam!

A tak na koniec.. Za książkę dziękuję kochanej Shetani, która sprawiła mi ją na urodziny! Sheti, jesteś wielka :*           


***
Żyję... Ostatnio miałam wiele na głowie, i przez to pisałam mniej recenzji... Ale, teraz majówka = masa wolnego czasu = dużo recenzji! :D  

9 komentarzy:

  1. Przeczytałam parę dni temu i próbuję coś o niej napisać. Po pierwsze końcówka, dokładnie tak jak napisałaś wprawia w zadumę. Właściwie wszystko się już w niej zdarzyło i mam nadzieję, że w drugiej części pisarka tego wątku ostatniego nie spróbuje przywrócić na 'chama'.
    "7 razy dziś" nie czytałam, ale mam zamiar to zrobić. Po "Delirium" jestem w stanie ślepo zaufać pisarce i czytać każdą jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach - kupiona już leży na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie zabieram się za czytanie. Po takiej recenzji jestem jeszcze bardziej zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zamiar za niedługo przeczytać.;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mi się podobała, jest taka nietypowa. Czekam na kontynuację :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, muszę przeczytać. Uwielbiam antyutopie

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie przeczytać i to bardzo, bardzo koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Strasznie chce przeczytać tę książkę i to jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...