Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pretty Little Liars. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pretty Little Liars. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 marca 2013

Sara Shepard, Pretty Little Liars XI Olśniewające


Każdy coś ukrywa…

A.
Emily, Aria, Spencer i Hanna wpadają w panikę, gdy w Rosewood pojawia się Gayle. Ta wpływowa milionerka ma niejeden powód, by się na nich zemścić. Na dodatek tajemniczy nadawca SMS-ów wciąż wysyła niepokojące wiadomości. Czy dziewczyny znajdą sposób, by wyjść cało z opresji?

Złamałam się i zdobyłam jedenastą część serii Pretty Little Liars. Chyba trochę stęskniłam się za bohaterkami, a nie za bardzo miałam ochotę na dokończenie serialu. Jednakże tuż po zamknięciu książki dokończyłam sezon trzeci i mogę ponownie stwierdzić, że serial jest lepszy w każdym calu. Ale od początku…

Po pierwsze zauważam postępujący brak logiki w serii. Z części na część jest coraz gorzej. Gdyby chociaż bohaterki miały jakieś dobre motywy co do swoich decyzji, zrozumiałabym. Lecz czytając czuje się, że ich wybory i zachowania są kompletnie odcięte od świata rzeczywistego, brak im realizmu. Stają się one coraz starsze, toteż powinny nabyć już jakąś tam mądrość życiową pozwalającą im unikać powtarzania swoich własnych błędów, ale nie! Nie mogą one uruchomić mózgów! A autorka nie może wreszcie dać im spokoju, musi co chwila wymyślać i wprowadzać nowe absurdy, nowe połączenia, byleby tylko zapewnić czytelniczkom pranie mózgu. I teraz taka nastoletnia fanka serii być może będzie utożsamiać się z jedną z postaci, a co z tego wyjdzie? Młode pokolenie jeszcze bardziej zgłupieje.

I jak zawsze w przypadku tej serii dodaję, że jakaś niewidzialna siła pcha mnie do tego, aby dokończyć serię, nie porzucać jej. Nie wiem, co to za ustrojstwo, ale mam nadzieję, że ta ciekawość w końcu zniknie. Nie ma nic lepszego, niż sieczka w umyśle spowodowana faktem, że pomiędzy lekturą Dumy i uprzedzenia a Wielkiego Gatsby’ego zachciało mi się PLL. I potem nie mogę się spokojnie skupić na akcji następnej powieści, bo w umyśle przeklinam autorkę, że jej twórczość tak wciąga. A może ja po prostu jestem ciekawa amerykańskich nastoletnich realiów, które tak mnie przerażają?

A może też przejdzie mi z czasem. I już nie będę z radością oczekiwać listonosza z paczuszką z nową częścią serii. Choć jestem z siebie dumna, że powstrzymałam się i nie przeczytałam części od 4 do 9. To duży sukces. Dzięki temu mogłam przeznaczyć parę godzin na wiele innych, o wiele ciekawszych zajęć. A co do Olśniewających – nie ma się co spodziewać fanfar, bo akcja nie rozwinęła się w powalający sposób. Nadal czytelnik wie, że nic nie wie i na razie to chyba się nie zmieni. Śmiałabym się, gdyby w ostatniej części serii wciąż nic się nie wyjaśniło. Tymczasem zostawiam Was z pytaniem: czy na pewno chcecie kontynuować swoją przygodę z tą serią i powstrzymuję się od oceny liczbowej.

Premiera: 03 kwietnia

W PONIEDZIAŁEK GRA O TRON

czwartek, 17 stycznia 2013

Sara Shepard, Pretty Little Liars X Bezlitosne


Nigdy mnie nie znajdziecie. A.
Wspomnienie o Tabicie wciąż prześladuje Emily, Arię, Spencer i Hannę. Tajemniczy nadawca SMS-ów w każdej chwili może zdradzić ich sekret. Dziewczyny jednoczą siły w walce z niewidzialnym wrogie, ale i tak wpadają w zastawiane przez niego pułapki. Czy tym razem prawda wyjdzie na jaw?

Przeczytałam w wakacje część pierwszą, drugą, trzecią, a, resztę przeczytam jak nadarzy się okazja. Spotkałam fankę serii Pretty Little Liars, która natchnęła mnie do oglądania serialu – pokochałam od początku i pomimo, iż często brak logiki goni brak logiki, to kolejne odcinki włączam z ogromną przyjemnością. Słyszałam wcześniej o rozbieżności serialu i książek, dostrzegłam to sama i ku mojemu zaskoczeniu mentalnie jestem związana bardziej z serialem niż z oryginałem! Świeżo po skończeniu drugiej serii PLL zabrałam się za część dziesiątą z nadzieją, że moje braki nie będą przeszkadzać w lekturze. I nie przeszkadzały! Sara Shepard pisze tak, że można sięgnąć po część pierwszą i ostatnią i będzie się kojarzyło poprzednie wydarzenia. Nie zaprzeczę, że przez moment miałam sieczkę w głowie z uwagi na te sześć części ominiętych, a także przez serial (gdzie jest Caleb? Dlaczego Ezra jest taki okropny? Co się stało ze Spencer?) i wniosek mój jest następujący – najpierw książka spaczyła moje spojrzenie na serial, a teraz serial spaczył moje spojrzenie na książkę. Nie polecam czegoś takiego.

Bezlitosne to kolejny wycinek z historii czterech dość pechowych nastolatek, którym nie dane jest prowadzić spokojnego życia. Choć częściowo jest to ich winą, gdyż same pakują się w niezwykłe kłopoty i kuszą los – i swoją paranoją i swoją ignorancją. Zauważyłam także dość często pojawiające się słowa nie oceniaj mnie w różnych odmianach. Nie jestem pewna, czy autorka ma jakąś manię, czy po prostu jest to kluczową częścią fabuły, gdyż przedstawia lęki bohaterek przed prawdą i tym, jak inni je widzą.

Nie jest tajemnicą to, że książki z tej serii czyta się niezwykle szybko – mogą pełnić funkcję rozrywkową, odstresowującą, umilającą ciężką sytuację, odciągającą uwagę od problemów. Od każdego z Was będzie zależeć to, jak chcecie poznawać Rosewood – stopniowo, po kolei, dwutorowo (serial + książki), pobieżnie (jedna część). Zdecydowanie polecam wariant: stopniowo, po kolei, bo jeśli połkniecie wszystkie dostępne tomy w ciągu krótkiego okresu czasu istnieje prawdopodobieństwo kaca książkowego bądź kompletnego znudzenia historią.

Miło było wrócić do papierowego Rosewood. Przewidywałam niezadowolenie z powodu odmienności wydań książkowych od serialu, lecz po pierwszym rozdziale umknęła mi ta myśl i mogłam z radością bawić się razem z A. – dla mnie tożsamość tej/tego psychopaty jest zagadką, choć gratuluję autorce świetnego pomysłu – mimo że idee mogą jej się powoli kończyć, to jednak nadal pisze tak samo lekko, więc czytelniczki będą chętnie sięgać po kolejne odsłony przygód czterech kłamczuch. Moim werdyktem jest 4 – dla niektórych może to być niska ocena, lecz nie mogę stawiać nic wyżej książce bez głębszej treści – jak to zwykle jest z historiami o amerykańskich nastolatkach. Idę oglądać serial. Mam potrzebę dowiedzenia się, co dalej będzie. A tym czasem zachęcam osoby, które lubią tajemnicze, momentami nieco druzgoczące historie z młodzieżą w roli głównej. Z młodzieżą i morderstwem. 

Kłamczuchy | Bez skazy | Doskonałe | Niewiarygodne | Zepsute | Zabójcze | Bez Serca | Pożądane | Uwikłane| Bezlistosne

Dziękuję wydawnictwu Otwarte :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...