Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Philbin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Philbin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 kwietnia 2012

Joanna Philbin - Córki wkraczają na scenę


Patrząc z perspektywy czasu zastanawiam się, czy moja recenzja drugiej części serii powieści autorstwa Joanny Philbin nie była zbyt entuzjastyczna. Minął prawie rok odkąd czytałam tamtą książkę, i teraz zmierzyłam się z częścią trzecią - ,,Córki wkraczają na scenę”, i nie mogę zaprzeczyć, że podeszłam do niej z lekką rezerwą, niepewna, czy moja ocena co do książek młodzieżowych tego typu diametralnie się nie zmieni. Porównywanie ich do literatury obcej typu ,,Bez mojej zgody” czy ,,1Q84” byłoby zupełnie niedorzeczne, ponieważ są zaadresowane do zupełnie innych grup wiekowych, i osoba, która zapoznała się z twórczością Jodi Picoult czy Harukiego Murakamiego może być niezbyt zadowolona po lekturze książki młodzieżowej. Taką osobą jestem ja, i nie zaprzeczę, że miło było poczytać coś niezobowiązującego…

Hudson Jones, córka światowej gwiazdy muzyki pop, postanawia wkroczyć do muzycznego biznesu i wydać własną płytę. Ma już zebrany cały materiał, ale jej mama postanawia dodać trochę elektroniki i sprawić, żeby piosenki były bardziej podobne do jej własnych. Carina, przyjaciółka Hudson, namawia ją do wystąpienia na Balu Zimowym. Niestety, występ kończy się fiaskiem, ponieważ młodą wokalistkę zżera trema. Po ty wydarzeniu postanawia anulować wydanie płyty. Przypadkiem zaprzyjaźnia się z dziewczyną, która namawia Hudson do zatrudnienia trenera personalnego. Po pewnym czasie dziewczyna się zgadza, i wie, że już nic nie będzie takie samo. Jej celem jest postawienie się matce i zaczęcie grać tak, jak ona chce, bez żadnych wstawek popowych. Czy jej się uda?

Przyznam, że część drugą milej mi się czytało, być może z uwagi na to, że postać Cariny bardziej mnie zainteresowała. Jakoś tak… ciekawiej była opisana jej historia. Co mnie bardzo raziło w tej książce? Uczucia Hudson. Były przedstawione nienaturalnie, sztucznie. Dziewczyna zachowywała się infantylnie, ale nie ma się co dziwić, ma dopiero czternaście lat. Zadziwił mnie jej upór, i zachowanie, jakby była o wiele starsza. Autorka pokazała ją tak, jakby dziewczyna przeżywała niewiadomo co, a przecież żyła jak w bajce! To jest największym zgrzytem tej książki, a nawet i całej serii.

Język, jakim autorka się posługuje, jest niezwykle prosty i dziecinny, jak na większość powieści o podobnej tematyce przystało. Od razu widać, że adresowana jest do młodzieży, która szuka jakiejś odprężającej i niezmuszającej do myślenia lektury na wieczór. Czytelnik nie znajdzie w ,,Córkach” żadnych głębszych treści, pomimo szerokiego pola do popisu, jakie miała autorka w tym aspekcie.

Jednakże, lubię czytać takie przyjemne i krótkie historie, ponieważ pozwalają się oderwać  od świata rzeczywistego i choć na moment odpocząć od codziennych problemów. Książkę czyta się bardzo szybko i nie zauważa się mijającego czasu, pomimo momentalnych zgrzytów w fabule.

Stawiam 3+, i stwierdzam, że nawet podobało mi się zakończenie historii. Dobrym posunięciem było przeznaczenie dla każdej z trzech bohaterek oddzielnego tomu – dzięki temu ktoś, kto np.: nie chce poznawać Lizzie, nie czyta pierwszego tomu, tylko dwa następne, a nie ma później wrażenia, że coś przeoczył, ponieważ opowieść zgrabnie posuwa się do przodu, ale tłumaczy też niektóre sprawy dotyczące dwóch pozostałych przyjaciółek. Jak kogoś interesuje podobna tematyka, to powinien tę książkę przeczytać, ale wydaje mi się, że nie jest to pozycja dla wytrawnych czytelników.

Książkę otrzymałam od wydawnictwa Bukowy Las. Dziękuję! :)

wtorek, 21 czerwca 2011

,,Córki Łamią Zasady" Joanna Philbin


Autor: Joanna Philbin
Tytuł: ,,Córki łamią zasady”
Ilość stron:312
Wydawnictwo: Bukowy Las

Jak to jest być córką jednego z najbogatszych ludzi na świecie? Jak to jest mieć wszystko? Czy pieniądze dają szczęście? Na te pytania oraz inne znajdziecie odpowiedzi w drugiej części serii ,,Córki” autorstwa Joanny Philbin, córki gwiazdora amerykańskiej telewizji.

Carina Jurgensen, licealistka z temperamentem, córka bardzo bogatego potentata medialnego, łamie jedną z zasad córek celebrytów, która brzmi: ,,Nigdy nie rozmawiaj z dziennikarzami o swoich rodzicach”. Lekkomyślnie upublicznia informacje na temat firmy swojego ojca i w konsekwencji zostaje przez niego odcięta od nieprzebranych zasobów pieniężnych. Zmuszona do radzenia sobie z 20 dolarową tygodniówką, bierze sprawy w swoje ręce i przekonuje zarząd dorocznego Balu Zimowego, by zatrudniono ją na stanowisku organizatorki przyjęcia. Oczekuje się od niej, że w pracy skorzysta ze znajomości swojego ojca. Dziewczyna staje przed dylematem : Czy powinna otwarcie przyznać się do swojej sytuacji pieniężnej, czy grać rolę dumnej posiadaczki złotych kart kredytowych?

Niestety nie czytałam części pierwszej, ale ta sprawiła, że muszę się do ,,Córek” dobrać. Na oko ,,Córki łamią zasady” wydaje się płytką książką dla małych dziewczynek, które chcą się dowiedzieć, jak żyją bogaci ludzie. Jednak to nie jest prawdą. Motywem przewodnim jest to, że dla tamtych ludzi liczą się tylko pieniądze oraz to, że pieniądze to nie wszystko. Większość nowojorskiej elity to snoby podlizujące się najbogatszym. W tym wypadku był to ojciec Cariny, jakże i ona sama.

,,Córki”, oprócz przesłania związanego z bogactwami, pokazują także konsekwencje lekkomyślnych decyzji, których wcześniej nie przemyśleliśmy, oraz tego, do czego może doprowadzić kłamstwo. Autorka opisuje problemy związane z niedowartościowaniem, dorastaniem, pierwszą miłością oraz potrzebą uznania i zrozumienia.

Autorka opisuje wszystko bardzo lekkim i przystępnym językiem, co sprawia, że powieść pochłaniamy w bardzo krótkim czasie. Mnie czytało się bardzo przyjemnie i cieszę się z możliwości jej zrecenzowania. Narracja jest trzecio osobowa, czego ostatnio brakuje mi w powieściach młodzieżowych, które najczęściej są pisane narracją pamiętnikarską.

Carina żyje jak księżniczka, choć nienawidzi swojego nazwiska i tego, że jak jest z ojcem, wszyscy jej się podlizują. Nienawidzi także swojego taty, ponieważ uważa, że zdradził jej matkę, co jest nieprawdą. Uważa go za tyrana, ale on po prostu ją kocha. To właśnie rozwinięcie sprawy zadowoliło mnie. Pokazało, że nawet najbogatsza osoba na świecie jest człowiekiem, kocha, czuje, cierpi. Główna bohaterka miała także rozterki miłosne pomiędzy snobem a zwykłym chłopakiem, w którym się potem zakochała. Dobrze, że poszła po rozum do głowy.

Jestem zaskoczona powieścią Joanny Philbin, która okazała się jedną z lepszych książek młodzieżowych. Nawet jeśli jesteście dorosłe, także powinniście ją przeczytać, ponieważ niesie za sobą dużo wartości i przesłań. Ja nie mogę doczekać się następnej części, w której autorka przybliży postać Hudson. Jak najbardziej wam polecam!


Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Bukowy Las. Dziękuję!:)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...