
Pomimo tego, że ciężko jest stworzyć oryginalną książkę o tematyce antyutopijnej, takie się pojawiają. Doskonałym przykładem mogą być ,,Igrzyska śmierci”, czy ,,Metro 2033”. Nie mogę także zapomnieć o ,,Dobranych” czy ,,Roku 1984”. Są to cztery pozycje, które każdy fan dysutopii znać powinien. Jednakże, rynek wydawniczy jest zalewany innymi pozycjami, których pomysł jest często zapożyczony od innego autora. Postanowiłam się przyjrzeć ,,Feral” autorstwa Kate Wild, książki, która już od roku spoczywa na półkach księgarń.
Zacznę może od drobnego paradoksu. Mianowicie, nigdzie nie można odnaleźć informacji na temat zagranicznego wydania. Przeszukałam Google wzdłuż i w wszerz razem kilkoma osobami, i udało nam się dojść do informacji, że wydawnictwo Amber wykupiło prawa do książki… Tylko dlaczego na stronie autorki nie ma o tej powieści żadnej informacji? O co tu chodzi? Tego nie wiem. Mam w planie pisanie maila do wydawnictwa, ponieważ ta sprawa nurtuje mnie już od kilku dni.
Feral żyje w Nowej Atlantydzie, mieście idealnym ukrytym przed ludźmi. Wszystkiego strzegą tajemnicze Harfy – zbliżenie się do nich jest równoznaczne z szaleństwem, a w najgorszym przypadku ze śmiercią. Dziewczyna jest zabójcą mogącym powalić na ziemię każdego w zasięgu swojego wzroku. Niestety, jest bardzo samotna. Wszyscy ją wyśmiewają z powodu jej usposobienia – Feral czasem zachowuje się dziko. Ludzie odchodzą na jej widok, a jej przyjaciółka ma dziwne wizje dotyczące przyszłości dziewczyny.
Pewnego razu wpada na nieznajomego, który uciekł z laboratorium. Wbrew samej sobie ratuje go i zabija osobę odpowiedzialną za to, czym się stała. Prosi Generał o odkupienie, a ta chce zrobić Feral coś strasznego – wymazać jej wspomnienia i zastąpić innymi. Oczywiście dziewczyna się nie zgadza, ale dostaje od Generał pewną misję. I razem Crowem, którego uratowała, udaje się do świata ludzi, twierdząc, że nienawidzi Nowej Atlantydy. A w głębi duszy myśli co innego… Czy Feral poradzi sobie zupełnie w innym świecie? Czy wypełni misję? Czy może się jej przeciwstawi?
Do lektury podchodziłam dość sceptycznie, a wszystko spowodowane objętością. Mam uraz do cieńszych książek, dlatego sięgam po nie tylko wtedy, gdy a) są bardzo wychwalane, b) są bardzo przecenione. ,,Feral” kusi mnie już od roku, i dopiero dwa dni temu zdecydowałam się na jej kupno (ach te promocje) i od razu pożałowałam, że nie sięgnęłam po nią wcześniej.
W tym przypadku objętość aż tak bardzo mi nie przeszkadzała. Jest wystarczająca, ponieważ autorka zawarła wszystkie potrzebne elementy bez żadnych zapchajdziur, co jest ogromną zaletą książki. Akcja jest wartka i nieprzewidywalna, nie zwalnia, powieść utrzymuje adekwatne tempo do ilości stron. Narracja jest prowadzona trzecio osobowo, dzięki czemu poznajemy nie tylko uczucia Feral i sytuacje dziejące się wokół niej. W książce znajdziemy wstawki z pewnego baru, z kilkoma postaciami, których z Feral pozornie nic nie łączy. Pomysłowa fabuła zaskakuje i sprawia, że czytelnik po lekturze jest zadowolony, ponieważ właśnie skończył dość ciekawą książkę, której nie da się porównać do innych lektur tego typu.
Bohaterom należy się osobny akapit. Dlaczego? Są inni. Głównie mam na myśli Feral, dziką i ‘ostrą’ dziewczynę, która zrobi wszystko dla Nowej Atlantydy. Kocha to miejsce, choć nie za bardzo do niego pasuje. Tak naprawdę Feral nigdzie nie pasuje. Jest typem samotniczki nieprzystosowanej do prawdziwego życia wśród normalnych ludzi. Od początku ją polubiłam za charakter i upór, i trafiła do grona moich ulubionych żeńskich postaci z książek.
,,Feral” to interesująca pozycja. Szkoda, że nie jest aż tak bardzo popularna jak inne książki o tematyce antyutopijnej. Szybko się ją czyta i wciąga od pierwszej strony. Spędziłam przy niej bardzo miły wieczór, i z chęcią będę wracać do lektury, ponieważ wszystkie powieści o podobnej tematyce darzę swoistym sentymentem. Stawiam 5-, ponieważ jest to jedna z lepszych powieści dysutopijnych dla młodzieży, z którą warto się zapoznać. Polecam, sądzę, że się nie zawiedziecie J