niedziela, 12 maja 2013

Biffy Clyro, Only Revolutions [2009]


THE CAPTAIN
Wokalista prosi o pomoc w śpiewaniu. Ja proszę o pomoc w pisaniu. Bardzo tego potrzebuję. A on nie. Nie potrzebuje żadnego wsparcia z zewnątrz, by przez najbliższe czterdzieści dwie minuty i czterdzieści dziewięć sekund zawładnąć moim sercem i wielu innych słuchaczy, którzy niekoniecznie wcześniej byli fanami twórczości Biffy Clyro.

czwartek, 9 maja 2013

Misja: chiński! #1

W czerwcu zeszłego roku pierwszy raz zetknęłam się z książką do samodzielnej nauki języka. Jakoś tak wyszło, że trafiłam egzemplarz o języku chińskim od wydawnictwa Edgard. Wtedy przebiłam się przez jeden rozdział, nauczyłam się tonów i uwaga, uwaga, napisać w putonghua dzień dobry. Mój egzemplarz poleciał w kąt, bo jak to w wakacje bywa, miałam sto trzydzieści innych rzeczy, na których skupiałam uwagę. Lecz wreszcie nadszedł ten moment… Ponownie zajrzałam w głąb mrocznej półki językowej i wyciągnęłam z niej Chiński nie gryzie! Przezwyciężyłam wewnętrzny lęk… Uznałam, że już wystarczająco dużo nauczyłam się angielskiego wieczorem… Że mogę zająć się czymś innym. Zajęłam się. Pierwszym rozdziałem o języku chińskim…

W tej serii postaram się stopniowo zapisywać moje postępy, dopóki nie zdecyduję się na założenie drugiego, językowego bloga. Może uda mi się kogoś zachęcić do nauki języka chińskiego : )

1. Wreszcie, po tak długim czasie, ogarnęłam tony!

2. Dowiedziałam się, że nie muszę uczyć się odmiany wyrazów ani czasów gramatycznych! Bo takowe w języku oficjalnym nie istnieją!

3. Haczykiem do punktu drugiego jest poplątana konwersja wyrazów – jak je źle ustawisz, to zostaniesz źle zrozumiany. Uwaga: wyraz określający ZAWSZE stoi przed wyrazem określanym!

4. Wezmę sobie słońce, wezmę księżyc, wymieszam, wypowiem zaklęcie i mam słowo jasny! Jej!

5. Znaki chińskie mają cztery główne kategorie. Niektóre z nich mają się kojarzyć z uproszczonym rysunkiem (nadal nie wiem jak?!), inne w umowny sposób ukazują abstrakcyjne idee, jeszcze inne to np. drzewo+drzewo=las, a ostatniej grupy nadal nie rozumiem: dwa znaki z czapy, jeden sugeruje znaczenie, drugi naprowadza na wymowę. Teraz weź to człowieku z Polski zrozum…

6. Jest jeszcze coś takiego jak klucze, tzn. jeden element znaków występuje w wielu innych znakach. Jak zobaczymy w jakimś znaku kobietę, to przynajmniej możemy się zorientować, że jest to coś związanego z tą płcią.

To tyle w dzisiejszym odcinku. Wczoraj zaczęłam rozdział drugi, ale żeby się wciągnąć potrzebuję wreszcie odpalić płytę dołączoną do książki, żeby USŁYSZEĆ chińczyków. Nie ważne, że mniej więcej wiem, jak się wymawia. Nie ważne… Nadal to dla mnie czarna magia.

Chcielibyście, żeby oficjalny język Chin nie miał przed Wami tajemnic? Jestem bardzo ciekawa, czy tylko mnie do niego ciągnie…

PS: Właśnie usłyszałam chiński. O jeżu, w co ja się wpakowałam… Ja chcę do japońskiego! Przynajmniej umiem już w nim śpieeeeewać!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...