I to by było na tyle. Aktualnie ciężko jest mi się zdecydować, co mam czytać. Ale już wakacje (TAAAAAAK!), więc mam wystarczająco czasu na wszystko :3
Jeszcze nuta na dziś:
Książkoholicy pochłaniają książki w dużych ilościach, ale często zupełnie nie zastanawiają się, jak trudno jest taką książkę stworzyć. Ile to trwa, na czym polega, itd. Bo przecież pisanie książki to nie jest żadne hop siup. W proces twórczy trzeba włożyć cząstkę siebie, trzeba pisać z sercem. A często, pisząc recenzje, zupełnie nieświadomie krytykujemy czyjąś ciężką pracę.. Ale… przecież nie tym będzie ten tekst! Niedawno w łapki wpadła mi najnowsza powieść Anny J. Szepielak i chciałabym Wam trochę opowiedzieć o książce jak i o emocjach, które towarzyszyły mi podczas lektury.
Podsumowując, jestem jak najbardziej na tak! Powieść czyta się w mgnieniu oka, nie zauważa się upływającego czasu! Jest to doskonała lektura na wakacje i nie tylko. Odciąga nas od codziennych problemów, rozśmiesza, ma wszystko, co typowa ,,babska” książka powinna mieć. Bo zgaduję, że to książka adresowana głównie do kobiet J Polecam, no cóż, kobietom, które chcą poznać jakąś niebanalną historię i po prostu się pośmiać. Stawiam 5+, no bo co innego mogłabym postawić tak wspaniałej lekturze?
Sądzę, że wszyscy fani podróży w czasie powinni się z książką zapoznać. To raz. I na pewno jest to odpowiednia lektura dla fanów niebanalnych historii gotowych przenieść się razem z bohaterami do świata walki o miłość. To dwa. A trzy…? Dlaczego tę powieść się tak szybko czyta?! No dlaaaaaaaaczego?!
Dzięki powieści zrozumiałam, że… Powinnam uważać na to, co mówię. To był wniosek nr 1. A teraz wniosek nr 2 – nie wolno podejmować pochopnych decyzji. Wniosek nr 3, pewnie wszystkim dobrze znany – uwaga na alkohol! I to by było na tyle, jeżeli chodzi o moje wnioski. Stawiam mocną 4 i zachęcam do zapoznania się z lekturą – bo to doskonała pozycja na leniwe letnie wieczory. Muszę teraz zapoznać się z resztą książek autorki, bo przyznam, że niezwykle mnie zainteresowała tą pozycją J
Oczekiwanie na drugą część Ognistej autorstwa Sophie Jordan trwało rok… Rok zastanawiania się, jak potoczą się losy bohaterów. Rok zastanawiania się, czy książka będzie gruba. Rok wyrażania swoich przewidywań. Aż w końcu książka wyszła, można było wziąć ją w ręce.. Czy Niewidzialna jest grubsza od Ognistej. Nie. Lepsza.. ? W sumie chyba też nie. Ale pomimo wszystko czyta się dobrze. Nawet bardzo.
Trzech chłopców, a każdy z nich cierpi z powodu braku akceptacji ze strony społeczeństwa. Każdy z nich cierpi na jakąś ułomność, którą starają się maskować przed światem. Każdy z nich został doświadczony przez los. I każdy posiada ogromną moc magiczną, być może największą w historii. Witajcie w świecie Naznaczonych Błękitem!
Seria GONE jest serią, po którą zawsze będę sięgać bardzo chętnie. Po moich dłuższych problemach z wciągnięciem się w książkę, sięgnęłam po GONE. Zniknęli. Faza piąta: Ciemność, i od pierwszej strony odpłynęłam. Nie patrzyłam, ile jeszcze zostało mi się do końca, nie zwracałam uwagi na jakieś drobne potknięcia redakcyjne. Świat nie istniał. Był tylko ETAP.
- ,,-Każdy człowiek- odezwał się cicho Chris – ma swoją wytrzymałość. Kiedy wszystko, co kocha, i wszystko, co nadaje sens jego życiu i sprawia, że jest tym, kim jest, zostaje mu odebrane, zniszczone, znika w płomieniach jak sucha drzazga. Człowiek dochodzi do wniosku, że ma już tylko jeden wybór. Może zdecydować, kiedy i w jaki sposób umrze.’’